Pamiętam jak w maju, do matury powtarzałam Mickiewicza. Mam przed oczami strony z zeszytu. Pamiętam jak odbierałam wyniki matury,a potem dla uczczenia wyników upiłam się ruskim szampanem. A dzień później szłam przecież pierwszy raz do pracy. Mam gonitwę myśli.
Ale to chyba wtedy wszystko zaczęło dziać się tak szybko.
środa, 27 kwietnia 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
sobota, 23 kwietnia 2011
czwartek, 21 kwietnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

